Dwuznaki nie muszą być trudne
W ciągu ostatnich lat często słyszałam od rodziców pomagających swoim dzieciom o tym, że moment wprowadzania dwuznaków był tą chwilą, która ich przerosła. To prawda. Często jest tak, że dzieci długo nie mogą przyswoić dwuznaków, a czytanki z nimi są dla nich bardzo trudne. Dlaczego?
Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze wiele dzieci nie uczy się czytać sylabami. Literuje(głoskuje). Metoda, która dla części z nich bywa skuteczna przy literowaniu słowa „m-a-k-i” lub „k-o-m-e-t-a” przestaje skutkować w momencie gdy dziecko wypowiada w ten sam sposób „c-z-a-s-a-m-i”. Nie wypowiada jednego „cz”,lecz dwa osobne znaki, które poznało wcześniej. Ta metoda nie działa. Trzeba pokonać siebie i choć te dwie literki połączyć w jeden dźwięk.
Dobrze. Dziecko to opanowało, a nadal czytanka z dwuznakami jest zbyt trudna. Nie dziwi mnie to. Jeśli dziecko, które dopiero raczkuje w czytaniu „cz” lub „sz” ma przeczytać zdanie: „Chrząszcz szeleści w suchych liściach.”
Uczę swoich uczniów czytania dwuznaków na sylabach otwartych. Tworzę dla nich takie czytanki, by zapoznawanie się z dwuznakami nie wydawało się górą nie do zdobycia. Taką samą taktykę proponuję w moich ćwiczeniach pt. „Nauka czytania od podstaw. Ćwiczenia na dobry początek. Krok pierwszy.”
Dziś oddaję do Państwa dyspozycji przykładową czytankę, która ma na celu ćwiczenie dwuznaku „cz”. Podobne teksty mogą Państwo znaleźć we wspomnianych przeze mnie ćwiczeniach.
Jeśli chcesz zamówić ćwiczenia - kliknij tutaj :)
Komentarze
Prześlij komentarz